Spółdzielnie produkcyjne na Ziemi Cieszyńskiej powstawały na "resztówkach" folwarcznych. Pierwsza powstała w Dębowcu w roku 1951, następnie w Wilamowicach i Zamarskach a w rok później w Simoradzu. Założenie spółdzielni poprzedziło pojawienie sie w Simoradzu przedstawicieli wojewódzkich i powiatowych władz PZPR i ZSL, którzy agitowali rolników do założenia spółdzielni. W ciągu pół roku do RSP zgłosiło akces 14 członków. Zebranie założycielskie, po kilku odwołanych terminach, wyznaczono na 21 lipca 1952 roku. Podpisy pod oficjalnym dokumentem (wg. kolejności) złożyli: Paweł Fiedor, Helena Franek, Adam Szurman, Stanisław Drozd, Jerzy Cymorek, Jerzy Boruta, Maria Szurkowa, Emilia Cienciała, Anna Smelik, Paweł Kajzar, Karol Jany, Ewa Jany, Emilia Stawarczyk, Helena Korzonek i Anna Stanieczek. W jawnym głosowaniu przewodniczącym wybrano - znanego we wsi rolnika - Pawła Fiedora. W skład zarządu ponadto weszli Helena Franek i Pawel Kajzar. Przewodniczącą komisji rewizyjnej została Anna Stanieczek a członkami Stanisław Drozd i Karol Jany.





Na nowo powstałe gospodarstwo złożyło sie 85,24 ha gruntów z PGR Pruchna, pozostałą ziemię wnieśli Paweł Fiedor-13ha, Paweł Kajzar-11ha, Stanisław Drozd-6ha, Karol Jany i Anna Stanieczek po 3ha, oraz Helena Franek i Jerzy Cymorek po 2ha. Paweł Fiedor przekazał: konia, 2 krowy i świnię, Stanisław Drozd: krowę i konia, Helena Franek: maciorę, Paweł Kajzar i KArol jany po koniu i krowie. Sprzęt stanowiły maszyny członkowskie oraz stary ciagnik z majątku Brannego (Lanc-Buldog). Na inwentarz składały się: budynek gospodarczy (obora), stajnia, chlewnia, mieszkania, biura oraz magazyn. Ponadto na terenie spółdzielni znajdowały sie dwie stodoły oraz stary drewniany spichlerz zbożowy z przełomu XII / XIII wieku. Na koniec 1952 roku RSP posiadała 25 członków, którzy gospodarowali na 103ha gruntu.










Pierwsze lata gospodarowania należały do bardzo trudnych. Malała liczba członków zmniejszała się ilość ziemi. Najtrudniejszy okres przechodziła spółdzielnia w latach 1956-1969. Były chwile załamań myslano nawet o rozwiązaniu RSP. Na początku 1961 roku władze powiatowe skierowały do RSP inż. Romana Kubaloka powierzono mu funkjce doradcy, który w 1964 roku został prezesem spółdzielni. Z roku na rok pomnażał sie majątek gospodarstwa, wzrastały zyski. Bogatsi stają sie również członkowie spółdzielni. Miernikiem ich zasobności staje sie dniówka, która w 1953 roku wynosiła zaledwie 23zł, a w 1977 sięgała 160zł.


